Na wyĹźynie zamczysko w trupiobladej poĹwiacie
Strzelistymi murami strach i grozÄ rozsiewa
WewnÄ trz w zbroi zakutych zakonnikĂłw postacie
KaĹźdemu pĹaszcz z krzyĹźem powiewa
StojÄ w szczÄku Ĺźelaza zdobywajÄ c obszary
Dla koĹcioĹa i wiary, oraz ĹwiÄtej Maryi
ĹamiÄ opĂłr obronny pruskich ludĂłw prastarych
Dla nowego porzÄ dku i siĹy
Do dziĹ od tamtych czasĂłw setki lat uleciaĹy
Wichry wojen swĂłj Ĺlad odcisnÄĹy zĹowrogi
Mury zamku siÄ tylko z tej poĹźogi zostaĹy
ByĹ choÄ myĹlÄ przeĹledziĹ ich drogi
Strzelistymi murami strach i grozÄ rozsiewa
WewnÄ trz w zbroi zakutych zakonnikĂłw postacie
KaĹźdemu pĹaszcz z krzyĹźem powiewa
StojÄ w szczÄku Ĺźelaza zdobywajÄ c obszary
Dla koĹcioĹa i wiary, oraz ĹwiÄtej Maryi
ĹamiÄ opĂłr obronny pruskich ludĂłw prastarych
Dla nowego porzÄ dku i siĹy
Do dziĹ od tamtych czasĂłw setki lat uleciaĹy
Wichry wojen swĂłj Ĺlad odcisnÄĹy zĹowrogi
Mury zamku siÄ tylko z tej poĹźogi zostaĹy
ByĹ choÄ myĹlÄ przeĹledziĹ ich drogi