Całkiem zaniedbany na naszej galerii temat pracy. A jest ona bardzo ciekawa i ponadto daje żyć. Na fotce sympatyczny pan w miejscu może mniej sympatycznym i bezpiecznym.
widziałem coś w tym stylu we Wrocławiu na stacji, na chwilę przed podłączeniem pan "pogromca" stał mniej więcej tak jak ten, a z lewej nadjeżdżała dosyć szybko lokomotywa, on dalej stoi myślałem że już po facecie, ale loko ładnie odbiła się od tych "buforów" a sympatyczny pan spokojnie podłączył i wyszedł szacunek ja bym miał pełne gacie