dzajant - a co ja mam powiedzieć, mam już kłopot z dzielnicani, nie mówiąc o ulicach. Będą dalsze zdjęcia z tego podwórka i najbliższych okoliczek. Z twgo miejsca widać już katedrę. Ten przemyślny sposób suszenia rodem z Włoch, tam widok codzienny.
Piotr_J - dobrze Ci to wygląda, popsułeś budowanie nastroju ciekawości, na tym podwóreczku odbywały się nasze przedstawienia teatralne, pokazy akrobacji na trzepaku i pierwsze nieśmiałe podrywanie dziewczyn, dziwne jakoś te dziewczyny zawsze były bardziej śmiałe.
Przepraszam, że popsułem. Nie mogłem wytrzymać. Ale od razu mówię, że nie byłem pewien. Po prostu zbieg kolorów, układu budynków i...trafiony. Zachęcam wszystkich do wyjścia z domów i powłóczenia się po kwidzyńskich podwórkach i zaułkach. Przy takiej pogodzie to sama przyjemność. Można odkryć swoje miasto na nowo.
Darku, wreszcie wiemy skąd Cię mamy. Pamiętasz jakieś nazwiska z tamtych lat?
Piotr_J - mój przyjaciel mieszkał na tym podwórku, okna wychodziły na daszek od piwnicy, po wejściu w podwórko od razu w lewo. Nazywał się Zbyszek Wilczyński, miał dwie siostry przyrodnie starszą Jadwigę i młodszą Lidię (to w tej się podkochiwałem). Ja pomieszkiwałem u ciotki na samym dole Sztumskiej wtedy Hanki Sawickiej na Żwirki i Wigóry 33, Ciotka to Magdalena Tarczyńska później Latecka po ślubie zamieszkała na Warszawskiej.
Darku, wreszcie wiemy skąd Cię mamy. Pamiętasz jakieś nazwiska z tamtych lat?