Skallarus - jak pamiętam w tym london to oni jak byłem mają taki fajny mostek nad tamizką, powalcz z nim bo ja wtedy miałem sprzęcior sowiecki i powychodziło do kitu.
dzajant - no o tego towera bridgego, chyba najbardziej znany, mnie wyszedł chyba z 5razy przświetlony ale fociłem to aparatem kijew, po powrocie do Polski, u mechanika okazało się że jak bym go nie ustawił trzymał 1/30s.
no fakt najbardziej znany ja jak go fociłam to mi ostro słonce świecilo i zdjecia takie sobie mi powychodzily tymabrdziej ze robione najzwyklejsza cyfrowka ktora kosztowala mnie 100 funciaków a teraz to szajs ktorego juz nie sprzedaja
dzajant - no tak, bo ty jeteś jeszcze malutka, ja go fociłem 30 lat temu. Tak sobie skojarzyłem, że dobrze że u mnie w stolicy poza ściekami nic wisełką nie pływa. Bo jak jeszcze te mosty miały by się podnosić, to dawno w cholerę by się pourywały.
dzajant - Droga koleżanko, tu nie chodzi o wielkości czysto fizyczne, bo mam dwie córki i jedna chyba starsza od Ciebie, i niewiedzieć czemu, nadal są dla mnie malutkie, pomimo że są zdecydowanie bardziej rozbudowane od matki. Pewnie ojcowie już tak mają zakodowane.