zawsze coĹ mnie pociÄ gaĹo w opuszczonych budynkach i takich miejscach, jakaĹ tajemniczoĹÄ, ciekawa historia, ktĂłra starajÄ siÄ nam opowiedzieÄ o sobie ...
fajne miejsce na "wypad" ale chyba juĹź nie istnieje
A tak odkopaĹem. Ostatnio czytaĹem o tym artykuĹ. Mieszka tam piÄ tka ludzi. Przed wojnÄ ĹźyĹo tam 60000 niemieckich ĹźoĹnierzy, w czasie wojny 30000 rosyjskich ĹźoĹnierzy, a po wojnie 5 polakĂłw. Miasto jest caĹkowicie rozebrane. Gdy wĹadze powiatu dowiedziaĹy siÄ, Ĺźe ludzie kradnÄ wszystko co siÄ da (rozbierali kaĹźdy budynek, chodnik dosĹownie co siÄ da) zaczÄĹy same sprzedawaÄ pozostaĹoĹci miasta, ktĂłre do nich jeszcze naleĹźaĹy. Podobno przy kaĹźdym wjeĹşdzie do tej miejscowoĹci stoi znak z ostrzeĹźeniem, iĹź w mieĹcie nie ma wĹazĂłw studzienek kanalizacyjnych Trzeba uwaĹźaÄ.
W KĹominie" to coĹ" czuÄ w co drugiej klatce i kaĹźdej piwnicy . Pora chyba, Ĺźeby "painbolowcy" zabawiajÄ cy siÄ tam zmienili dietÄ na mniej kalorycznÄ
fajne miejsce na "wypad" ale chyba juĹź nie istnieje