A ĹźebyĹ wiedziaĹ. W sumie byĹo tego z 5km. Tutaj jeszcze siÄ ĹmiejÄ. Pod wieczĂłr juĹź mi tak do Ĺmiechu nie byĹo. ZwĹaszcza, Ĺźe Ola wymyĹliĹa, Ĺźe bÄdziemy siÄ ĹcigaÄ.
Narybek KTR roĹnie. Ola zaliczyĹa odcinek Mareza-Korzeniewo i z powrotem bez zbÄdnych przestojĂłw. Tym razem na szczÄĹcie nie musiaĹem biec, tylko asystowaĹem na swoich dwĂłch kĂłĹkach.
Ciekawym, czy przy nauce drugiego potomka tatuĹ bÄdzie taki wyrywny, wiem co to uczyÄ kogoĹ jazdy na rowerze ostatnio miaĹo to miejsce w 44-tym roku mojego Ĺźycia, jakoĹ przeĹźyĹem
Nauki jazdy na rowerze byĹam uczona przez mojego wujka: wsadziĹ mnie na rower, rozpÄdziĹ i puĹciĹ... Po zderzeniu z chaĹupÄ Babci dĹugo nie mogĹam zĹapaÄ tchu.... Ze strachu przed dalszÄ naukÄ przez wspomnianego wujka, samodzielnie poczyniĹam postÄpy w tempie galopujÄ cym
chodziles z dzieciakiem miales 400D z gripem prawda?