no ten gość sporo ryzykował wchodząc im prosto przed maskę ale co mi sie podobało, to jeździł w swoim autku z dzieckiem, chyba z synem, postaram się zaraz dodać jakąś fotkę
witajcie to ja ale nie ryzykowałem bo byłem juz po za torem jazdy ,,misia'' to złudzenie spowodowane ujęciem a co do dzieciaka to mój syn-pilot a tak poważnie fotka super
witaj Wołynka, miło było popatrzeć jak "szalejsz" autkiem, jak bede następnym razem na tego typu imprezie to postaram się Ciebie zaczepić i pogadać osobiście