phehe a ja myslalem ze to biedronka anarchista phehe zawsze historia o dywersji wzbudza wilki ubaw PS. czy dywersant jest na swoim naturalnym terytorium?? ziemniakach zwanych rowniez polskimi kartoflami?
a jak przy stonkach jestesmy to powiem wam cos z serii "trauma z dziecinstwa"...kiedys za malolata wkrecilam sobie film ze stonki mnie zjedza, jesu jak sie balam tych malych żyjątek...mielismy kiedys kawalek pola z ziemniakami i jak zobaczylam kilka stonek na lisciach to uciekalam gdzie pieprz rosnie,...ale ja to jakies zalęknione dziecko bylam...kogutow tez sie balam "mamooo kogut sie na mnie patrzyyyyyy" ale tu jestem usprawiedliwiona bo kiedys mnie jeden zaatakowal...ok koniec kasztanienia
grin twoja historia przypomniala mi moje dziecinstwo ze stonkami swego czasu u wujka na wsi robilismy zawody w zbieraniu "dywersantow" kto wiecej zebral dostawal nagrode ... oranżade phehe to byly czasy
@life: oczywiście, dywersan na polu walki liśc ziemniaka zwanego kartoflem .... ps. a jak - oranżada w proszku była git - zaś potem w foli - to już była wyższa klasa
do tego buty relax'y i rządziłeś na podwórku :] A wracając do fotografii - to bedac z wizytą u znajomych w ogórdku zobaczyłem ów diabelskie nasiene - chwyciłem za aparat- myślę: uwiecznię zbrodniarza
[13, Lipiec 2006 at 08:00 AM]
co do fotki - bo Relaxy tez miałem - orenzade w proszku jadłem i stnkę zbierałem - musisz wyostrzyc ta fotke zawsze po zmianie wielkości
Autentyczna scenka z pola mojej babci: mój duużo starszy brat mający wtedy jakieś 3 lata i kuzyn w podobnym wieku zniknęli z oczu dorosłym. Mama krzyczy:
-Gdzie jesteście?
-Tutaj!
-A co wy tam robicie?
-Zbieramy poziomki!
-Jakie poziomki?!? Przecież tam nie ma poziomek!
Chłopaki siedzieli w bruździe ziemniaków i wsuwali... sami zgadnijcie co
-Gdzie jesteście?
-Tutaj!
-A co wy tam robicie?
-Zbieramy poziomki!
-Jakie poziomki?!? Przecież tam nie ma poziomek!
Chłopaki siedzieli w bruździe ziemniaków i wsuwali... sami zgadnijcie co