no wspomnieĹ trochÄ jest - kiedyĹ jarekm mnie rozbawiĹ jak w czasie wykĹadĂłw zapytaĹ o pewne zdarzenia z przeszĹoĹci
KrzaQ
[26, Lipiec 2007 at 11:25 AM]
CiÄĹźko siÄ przyznaÄ ale i ja pamiÄtam czasy, gdy w mieĹcie byĹo na tyle maĹo samochodĂłw, Ĺźe po deszczu moĹźna byĹo sobie pozwoliÄ na zabawÄ na jezdni budujÄ c tamy z bĹota i kamieni. PowstawaĹy wtedy ogromne kaĹuĹźe. Taka budowla wymagaĹa czasu ... i mieliĹmy ten czas. Fenomenem tamtych czasĂłw byĹ obowiÄ zek umieszczania przez "prywaciarzy" z boku pojazdĂłw pow. 3.5t napisu "UĹťYTEK WĹASNY"
Taa, ja swoje bĹotko miaĹem przy garaĹźu ojca zaraz za domem Warszawska 21. Po burzy moĹźna byĹo siÄ prawie kÄ paÄ. Ale fakt, na ulicy teĹź siÄ babraliĹmy. Co ciekawe garaĹź stoi a bĹotko trochÄ obeschĹo, bo ktoĹ potraktowaĹ betonem oryginalne poniemieckie podwĂłrko wyĹoĹźone kocimi Ĺbami.