Przepraszam za jakoĹÄ, nie dysponowaĹem jeszcze aparatem fotograficznym. Was wtedy jeszcze nie byĹo na tym piÄknym Ĺwiecie, a ja juĹź kochaĹem Wasze strony i oglÄ daĹem siÄ za waszymi Mamami.
WaÄpani naleĹźnÄ czeĹÄ i umiĹowanie, jak kaĹźdej biaĹogĹowie oddawaÄ bÄdÄ, a szczegĂłlnie tym ktĂłre posiadĹy umiejÄtnoĹÄ ĹwiatĹem malowania.
Kochani juĹź jestem (przyczynÄ byĹa lekka awaria mĂłzgu, oczywiĹcie po czÄsto reklamowanych w TV napojach) przepraszam serdecznie, ale tak raz na rok uporczywie mi siÄ to przydarza.